Plan był taki, aby zrobić 9-cio miesięcznej bratanicy domek z filcu technicznego. Temat okazał się tylko pozornie łatwy, bo napotkałam problemy natury gabarytowej, gdyż jak się okazało małe dziecko nie jest tak małe, jakby mogło się wydawać. Więc czym domek robił się większy, tym bardziej się zapadał pod swoim ciężarem. W efekcie dziecko się do niego mieści, ale tak na styk, więc prędzej to będzie domek dla jakiegoś misia.
No ale do zdjęć postanowiliśmy jednak dziecko w niego upchać;). Początkowo po dobroci i nawet nieżle szło, jednak tylko na początku, więc metody musiały zostać zamienione na bardziej brutalne;)
Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia pozowanego- dziecko szczęśliwe siedzi w domku i patrzy przez okienko. Może następnym razem ...
Ps. dla kota taki domek byłby idealny